Dlaczego dziecko jest niegrzeczne?

Płacz, szloch, permanentne wymuszanie łzami zachcianek, wstyd przed znajomymi lub przechodniami na ulicy to problem, z którym boryka się wielu młodych rodziców. Wbrew pozorom nieznośne zachowanie pociechy nie jest efektem złego wychowania i nieodpowiednich wzorców. Poprzez płacz maluchy próbują skupić na siebie uwagę otoczenia. Potrzebują bliskości, czułości. W momencie, gdy nie odczuwają od strony rodziców bezpieczeństwa i uwagi – panikują. Kilkunastomiesięczny bobas nie ma pojęcia o normach etycznych, jakie rządzą światem. Nie wie, że forma płaczu jest nieodpowiednim wysiłkiem, by zostać przytulonym. Z tego powodu należy uczuć maluchy wszystkich reguł, jakie rządzą się w danym społeczeństwie. Dziecko eksperymentuje; siada tam, gdzie nie wolno, testuje wytrzymałość przedmiotów, a najbardziej sprawdza granicę, gdzie kończy się cierpliwość u osób dorosłych.
W jaki sposób maluch próbuje zwrócić na siebie uwagę?
Małe dzieci w przeróżny sposób pokazują, że pragną znaleźć się w centrum otoczenia. Zasada „nie” należy do jednej z bardziej popularnych form niegrzecznego zachowania. Nawet, gdy latorośl jest głodna, jest w stanie powiedzieć, że nie ma ochoty na jakikolwiek obiad. Nie chce usiąść na miejscu, nie chce leżeć w łóżeczku lub nie ma zamiaru po sobie posprzątać zabawek. Negacja może dotyczyć każdej sfery; procesu jedzenia, spania, czasu kąpieli, pory na spacer i wielu innych. Drugim motywem, którym posługuje się wiele maluszków, jest syndrom nudzenia się. Gdy rodzic jest pochłonięty gotowaniem obiadu, czytaniem gazety lub rozmową przez telefon – dziecko czuje brak zainteresowania. Zaczyna marudzić, że się nudzi lub wymyśla zabawy, gdzie można coś z hukiem zrzucić, upuścić lub przewrócić. Im większego hałasu narobi, tym lepszy rezultat, według niego, osiągnie. Ważne jest, by zachować spokój – małe dziecko nie potrafi w świadomy sposób być niegrzeczne i celowo sprawiać przykrość swoim rodzicom.
Jak poskromić niegrzecznego malucha?
Rodzic jest pierwszym i najważniejszym wzorcem do naśladowania. To od mamy i taty syn lub córka uczy się zasad moralnych, pojmowania społecznego i to od nich przejmuje nawyki. Jest to niezbity argument na to, by w każdym przypadku być dla dziecka autorytetem w postępowaniu. Pokazywanie zachowań nieetycznych w rezultacie łatwo prowadzi do tego, że maluch naśladuje złe strony swoich rodziców.
Im więcej razy powtarza się daną czynność, tym łatwiej ją zapamiętać. W myśl tej zasady im maluch więcej widzi konsekwencji w poleceniach rodziców, tym bardziej szanuje nowo poznane wartości.
W pierwszych latach życia dziecka niezwykle ważne jest, by otrzymywało ono jasny i konsekwentny przekaz postępowania. Poznawanie świata to duża dawka emocji. Każda osoba, przedmiot czy zjawisko może zafascynować malucha tak bardzo, że automatycznie zapomina o czym mówiono mu przed chwilą. Na podstawie tej teorii koniecznością staje się powtarzanie dziecku reguł częściej niż jeden raz.
Pediatrzy wspólnie z psychologami dziecięcymi opracowali sposób na pozbawienie maluchów tendencji do niepohamowanych ataków złości. Powstała zasada ograniczonego wyboru. W praktyce – nie pyta się dziecka, czy chce iść na spacer. Zamiast tego słyszy pytanie, czy na spacer woli iść do parku czy na plac zabaw. W sklepie informuje się malucha, że ma do wyboru zakup cukierka lub ciastko, ale nie może zabrać do domu całej półki ze słodyczami. W ten sposób malec zaczyna rozumieć, że nie wszystko mu się należy i nie wszystko może otrzymać od razu.

Gdy w domu słyszy się ciągły płacz, narzekanie, marudzenie – emocje wiszą na końcu włosku. Niejednokrotnie rodzic traci cierpliwość i krzyczy na dziecko. Nagminne używanie zdań typu „Nienawidzę, gdy krzyczysz” lub „Nie cierpię, gdy marudzisz” jest jedną z gorszych form przekazywania emocji, jakie można „podarować” dziecku. Każde z takich wyrażeń należy zastępować zdaniami mniej nacechowanymi emocjonalnie, np. „Nie podoba mi się, gdy na mnie krzyczysz”, „Nie lubię, gdy marudzisz”. Ponadto dziecka nie powinno się oszukiwać – nie straszy się karami, których nie można spełnić. Podobnie jest ze zdaniami w formie rozkazującej. Gdy powtarza się ogólniki, np. „Posprzątaj” lub „Bądź grzeczny”, polecenie może być niejasne. Lepiej zamienić je na opis detaliczny, np. „Włóż klocki do niebieskiego pudełka”, „Postaraj się nie płakać”. Jeżeli dziecko nas posłucha, otrzymuje pochwałę za dobre wykonanie zadania.
Brzdąc, który ma wysokie poczucie własnej wartości zdecydowanie mniej rozrabia niż jego niedoceniony przez otoczenie rówieśnik. Reguła chwalenia może odegrać istotną rolę w budowaniu pozytywnych odruchów u malucha. Jak najlepiej to osiągnąć? Zaleca się jak najczęstsze chwalenie dziecka; bardzo ładnie rysuje, cudownie śpiewa, buduje niesamowite babki z piasku. Dziecko musi wiedzieć, że rodzic jest z niego dumny. Jeżeli pomiędzy codzienne obowiązki, systemy wartości i zachowań wkrada się ignorancja, dziecko ucierpi na tym najbardziej.
Od pierwszych miesięcy należy budować w dziecku poczucie odpowiedzialności. Odpowiedzialność stanowi nierozłączny element spośród kanonu wartości poprawnego funkcjonowania w społeczeństwie. Nauczyć się go można tylko w jeden sposób – mając odpowiedni wzór do naśladowania.