Z początkiem jesieni zwiększa się liczba infekcji m. in. górnych dróg oddechowych. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy są nagłe zmiany temperatur. Szczególnie podatne na zakażenia są dzieci, gdyż ich układ odpornościowy nie jest jeszcze ostatecznie ukształtowany. Początkowa infekcja wirusowa stosunkowo szybko może przeistoczyć się w zakażenie bakteryjne, np. gardła, ucha, zatok lub oskrzeli. Wówczas dziecko choruje znacznie dłużej oraz należy zastosować bardziej radykalne leczenie – często jest nim antybiotykoterapia.
Dlatego zawsze należy interweniować już przy pierwszych objawach choroby, chociaż wychwycenie tego momentu może być dość trudne. |
|
 |
Rozpoznanie choroby najtrudniejsze jest u najmłodszych, ponieważ maluchy nie zawsze potrafią powiedzieć, że coś je boli, są raczej marudne, osowiałe, a jeżeli już informują rodziców o chorobie to często podają sprzeczne objawy.
To bardzo dobrze, że większość rodziców często interweniuje dostrzegając pierwsze symptomy choroby. Ważna jest również umiejętność, aby rozpoznać moment, kiedy należy zgłosić się z dzieckiem do specjalisty. Należy pamiętać, że im młodsze dziecko, tym krótszy powinien być czas samodzielnej kuracji. Jeśli troskliwa mama zauważy, że stan malucha się pogarsza, gdy wymiotuje, ma biegunkę, wysoką gorączkę, dokuczliwy kaszel, jest apatyczne lub odmawia picia to nie powinna zwlekać z wizytą u lekarza.